Wpisy z tagiem: codzienne życie

czwartek, 10 marca 2011

Od rana (codziennie, nie tylko przy sobocie), zaczyna się w Delhi wielkie pucowanie samochodów. Śmiem twierdzić, że Delhijczycy mają czystsze samochody niż własne buty. Ci, co mają samochody. I ci, co mają buty. Całą robotę odwalają oczywiście służący, a właściciele co najwyżej pokażą paluszkiem: "Ooo, tuu!" Prawie wszyscy cudzoziemcy i wielu zamożnych Delhijczyków posiadających auta, zatrudnia szoferów, którzy, czekając na pasażerów, często łapią za szmatę. Podobnie taksówkarze.

sobota, 26 lutego 2011

Bieda i brud - te dwa aspekty indyjskiej rzeczywistości atakują zmysły każdego nowego przybysza. Tak, jest tu koszmarnie brudno! Mówią o tym sami Indusi, ale to temat na osobny wpis. Bo paradoksalnie właśnie od rana mnóstwo osób krząta się i sprząta jak Delhi długie i szerokie. No dobrze, przynajmniej w tych "lepszych" dzielnicach. Z mizernym skutkiem. Chyba z niewolnika jednak nie ma pracownika. Często widzę, że bardziej chodzi o machanie miotłą, niż o jakiś efekt. Mimo wszystko widok "zamiataczy" to nieodłączny element naszych poranków.

piątek, 25 lutego 2011

Jakoś tak ostatnio kultura obrazkowa panuje na blogu. Słowo jeszcze wróci, ale tymczasem, korzystając z pięknej aury (ok 23-25 stopni), staram się codziennie gdzieś wychodzić, a i sposobności ku temu coraz więcej.

Tymczasem następny okruch delhijskiej codzienności - coś, co uwielbiam. Codziennie rano na balkonie znajduję świeżą prasę. Co prawda zamówiłam tylko jeden tytuł, ale dostaję dwa: "Times of India" i "Hindustan Times". Raz w miesiącu przychodzi pan z fakturą - na całe 110 rupii ( ok. 7 PLN - tak, za cały miesiąc :)) ). Zgłosiłam mu nawet, że dostajemy dwa tytuły zamiast jednego, ale popatrzył na mnie zdziwiony i wyjaśnił, że przecież faktura jest na jeden. Ja, że tak, zgadza się, faktura nie jest problemem, tylko, że dostaję może czyjąś gazetę. On na to, czy rozmawiałam z sąsiadem :) Mhm, sobie myślę, nie będę Ci facet biznesu pilnować. On chyba też nie i nadal dostaję dwie...

ARCHIPELAG
  • Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Wszystkie zdjęcia i teksty, o ile nie zaznaczono inaczej, są mojego autorstwa i do mnie należą prawa autorskie. Jakiekolwiek wykorzystywanie ich bez mojej zgody jest sprzeczne z prawem. I jest po prostu chamstwem.