O życiu z oddali, czyli z Delhi. Dzień po dniu zdrapuję lakier egzotyki z indyjskiej codzienności, aby pokryć ją patyną własnych doświadczeń. Czasami jednak muszę uciec stąd i o tym również piszę.
środa, 17 sierpnia 2011

Przebrzmiały już niepodległościowe wiwaty, ostatnie okruszki trójkolorowych tortów pochłonięte, ale wrócę jeszcze do kwestii poruszanych w okolicznościowych tekstach. Oto np. świetne zestawienie skrajności, które w Indiach są tak rażące, szczególnie w pierwszym kontakcie: "India extreme". Długo by można mówić o każdym z przykładów, ale ograniczę się do pierwszego. Ten 27-piętrowy budynek to dom 6-osobowej rodziny indyjskiego miliardera Mukesha Ambaniego (dziewiąty na liście najbogatszych ludzi świata, drugi w Azji, ponoć według "Forbes'a" w 2014 będzie na pierwszym miescu na świecie). Najdroższy dom świata nazywa się Antilia - na pamiątkę legendarnej wyspy, której istnienie domniemywano w XV wieku. Bombajski wieżowiec o wyjątkowo paskudnej sylwetce, ale za to ponad miliardowym (w dolarach) kosztorysie, mieści między innymi 6-ciopiętrowy garaż dla prawie 170 samochodów, 9 wind, salę balową, kino, świątynię, całe rekreacyjne piętro z basenem, siłownią, studiem jogi, spa i pokojem, w którym można będzie się chłodzić przy pomocy sztucznego śniegu, a wszystko to w luksusowej (acz kiczowatej) oprawie. Do obsługi będzie zatrudniona 600-osobowa armia służących. Jedyne, co burzy obraz tej sielanki, to widoki z okna. W Bombaju mieszczą się bowiem jedne z największych slumsów świata - m.in. Dharavi, gdzie jeszcze w 2006 roku na ponad 1400 mieszkańców przypadała jedna toaleta (nie mam świeższych danych, ale nie spodziewam się, żeby były dużo lepsze). Głód, choroby, brak wody, brud, robactwo, smród to codzienna rzeczywistość dla prawie miliona jego mieszkańców (na powierzchni niecałych 200 hektarów). I nie jest to jedyny slums w tym mieście.

Jak w takiej sytuacji zachwycać się fantazją miliardera?? Nawet Ratan Tata, jeden z najbardziej wpływowych biznesmenów indyjskich i człowiek bardzo majętny (nie ma go na liście Forbes'a, gdyż ok 65% akcji licznych przedsiębiorstw Taty oficjalnie należy do organizacji charytatywnych, inaczej byłby "jedynką" na świecie), skrytykował te ekstrawagancje. Sam właśnie kończy budowę "skromnego" domu w Bombaju, w którym zamierza zamieszkać po przejściu na emeryturę (czyli za jakieś 1,5 roku). Natomias dla mniej zamożnych (eufemistycznie mówiąc) Indusów Tata zaproponuje tani dom - odpowiednik samochodu Nano. Za ok. 2 tys PLN. będzie można kupić domek o powierzchni 20 m2 prefabrykowany z włókna kokosowego i juty. Miejmy nadzieję, że okaże się większym sukcesem niż kontrowersyjny samochodzik.

Jak to wygląda w Delhi? Kilka przykładów poniżej.

Wejście do jednego z pięciogwiazdkowych hoteli.

Widok tuż za bramą

Przygotowania do wesela w ogrodzie luksusowego hotelu. Za widocznymi murami (i zasiekami) ...

... slumsy.

A ze slumsów całkiem niedaleko do centrów handlowych. W jednym z nich sklepy ekskluzywnych marek, których na próżno szukać w Polsce. Indie mają też własne wydanie "Vogue'a".

Wszystkie zdjęcia i teksty, o ile nie zaznaczono inaczej, są mojego autorstwa i do mnie należą prawa autorskie. Jeśli chcesz skorzystać - zapytaj.