O życiu z oddali, czyli z Delhi. Dzień po dniu zdrapuję lakier egzotyki z indyjskiej codzienności, aby pokryć ją patyną własnych doświadczeń. Czasami jednak muszę uciec stąd i o tym również piszę.
Blog > Komentarze do wpisu

Po drugiej stronie mostu - Beyoğlu

Beyoğlu (zwanego też Pera) po drugiej stronie Złotego Rogu mniej widać turystów, którzy giną w tłumie Stambulczyków. Mniej też chust na głowach, więcej szortów, mniej meczetów, więcej barów. Sercem tej dzielnicy jest plac Taksim - rozległy, ale niezbyt piękny, z powiewającą wysoko ogromną flagą Turcji. Wcześniej czy później każdy tutaj trafi. 

Z serca, jak to z serca, odchodzi arteria, czyli główny  deptak dzielnicy, 3-kilometrowa Aleja Niepodległości (İstiklâl Caddesi). To miejsce, przez które w weekendowy dzień przechodzi ok. 3 mln osób. Cud, że nie spotkaliśmy kogoś znajomego :) 

Wzdłuż deptaku kursuje wahadłowo jeden wagonik tramwajowy. Któregoś wieczoru ciągnął za sobą drugi, który stanowił pewnego rodzaju scenę, z której dobiegała radosna muzyka.

Oprócz sklepów, kawiarni i restauracji mieszczą się tu liczne instytucje, np. konsulat grecki z ogromną grecką flagą powiewającą nad tłumem. Zauważyliśmy również co namniej dwa rzymsko-katolickie kościoły. Powyżej widok na ulicę od strony jednego z nich, kościoła św. Antoniego z Padwy.

Gdyby tego było mało, od ulicy odchodzi mnóstwo mniejszych uliczek i pasaży. Samą tą okolicę można by eksplorować tygodniami. Można (i trzeba!) się zgubić.

Wyobrażam sobie wieczór w tej uliczce!

Nasze mapy pozostawiały wiele do życzenia, ale nie martwiliśmy się tym zbytnio. Jednak każda pomyłka "z górki" oznaczała powrót "pod górę" :)

Na takie widoki również można trafić - żeby nie było, że tylko pocztówki wklejam.

niedziela, 12 sierpnia 2012, asiaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/08/13 23:03:34
no dobra, chcę do Stambułu!
-
asiaya
2012/08/14 05:20:32
ale ja jeszcze nie skończyłam, Oho ;)
-
karolinagurazda
2012/08/18 13:31:24
Drugie zdjęcie od góry: prawie jak ulica Florjańska w Krakowie ;)
-
asiaya
2012/08/18 15:42:42
Mówisz? Ostatnio na Floriańskiej byłam 5 lat temu, więc już nie pamiętam :)
-
karolinagurazda
2012/08/18 15:49:26
Tak mi się jakoś skojarzyła ta uliczka.
W Krakowie na Florjańskiej jest mniej "budynkowego szkła".
Pozdrawiam :)
-
asiaya
2012/08/18 16:44:25
Pozdrawiam również :)
Wszystkie zdjęcia i teksty, o ile nie zaznaczono inaczej, są mojego autorstwa i do mnie należą prawa autorskie. Jeśli chcesz skorzystać - zapytaj.