|
Blog > Komentarze do wpisu
Z kogo się śmiejecie...Tak, tak, z samych siebie :)) Skecz jest niestety po angielsku, ale mam nadzieję, że mimo to - zrozumiały. Miłego weekendu! piątek, 24 lutego 2012, asiaya
Tagi:
humor
TrackBack
Komentarze
chihiro2
2012/02/24 13:03:31
Fantastyczne! Znakomicie pokazane, jak niektórzy cudzoziemcy (zwłaszcza cudzoziemki) pragną być bardziej indyjscy niż Indusi :) To się też odnosi do innych kultur, ale akurat w wykonaniu tej indyjskiej jest szczególnie śmieszne :)
2012/02/24 13:18:10
Prawda? Przy czym czasami opierają się na swoich wyobrażeniach o indyjskości i robią rzeczy, które Indusów wprawiają w zdumienie, np. chodzenie na bosaka po Paharganju. Tłumaczą to potrzebą bycia w bliskim kontakcie z ziemią, ale z czym tam jeszcze przy okazji w kontakt wejdą, wolę nie myśleć :))
2012/02/24 13:27:15
Hi hi, boso w Paharganju? A fu!!! To nie to samo, co kąpanie się w Gangesie :) Wciąż wiele jest podróżnych w Indiach na "przyśpieszonym kursie spirytualizmu", widać to w wielu miastach i na plażach. Po powrocie do domu obejrzałam "Jedz, módl, kochaj" (czy jak to brzmi) i potwierdziły się moje spostrzeżenia, że sporo dziewczyn w Paharganju naśladuje bohaterkę książki i filmu (akurat tylko film obejrzałam, książki chyba bym nie zmogła). Podobne stroje, podobne zachowanie, ale jak się którejś takiej Francuzki zapytałam pierwszego wieczoru, którą restaurację w okolicy może polecić, zauważyłam panikę w jej oczach i usłyszałam pytanie: "A nie masz Lonely Planet?".
2012/02/24 14:06:37
Znam kilka przypadków ludzi, którzy spędzili tu lata całe, ale tak naprawdę z Indiami za wiele do czynienia nie mają, bo cały czas obracają się wśród sobie podobnych cudzoziemców. Najpierw spędzają kilka miesięcy na jakiejś plaży na południu, a potem się przenoszą do McLeod i okolicy. Mój znajomy tak robi od 15 lat: pół roku w Indiach, pół w Europie. Przy czym za bardzo się nie orientują, co się w tym kraju dzieje :)
"Jedz, módl sie,..." nie obejrzałam do końca, wyszłam z kina. Na książkę nawet nie spojrzę. 2012/02/25 08:55:56
Fantastyczne:) Ja znam takie przypadki dot. Grecji (tam spędzam sporo czasu każdego roku), wielu przybyszy staje się bardziej greckich niż sami Grecy, co momentami osiąga komiczne wręcz kuriozalne efekty:).
|
|