O życiu z oddali, czyli z Delhi. Dzień po dniu zdrapuję lakier egzotyki z indyjskiej codzienności, aby pokryć ją patyną własnych doświadczeń. Czasami jednak muszę uciec stąd i o tym również piszę.
Blog > Komentarze do wpisu

Oblężone miasto 2

Goście poleciaŁY do zimnych krajów, a ja zostałam z syndromem pustego gniazda. Przyzwyczaiłam się już do wspólnych śniadań i całodziennych eskapad. Na szczęście mam kilka pilnych projektów, więc nudzić się jeszcze długo nie będę. Nazbierało się też trochę materiału na blog (głównie do użytku turystycznego), tym bardziej, że M. trzaskała zdjęcia z wielkim zapałem. Dostałam błogosławieństwo na publikację, co uczynię.

Małe uzupełnienie ostatniego tematu: wieża została przystrojona, drabina postawiona...

fot. ML

To zdjęcie ma udowodnić, że to naprawdę poważni panowie:

fot.ML

Zasiek w metrze - zdjęcie "z biodra". Fotografowanie w metrze jest zakazane, co klarownym hindi i wskazując gumową pałą na aparat wytłumaczył M. surowy policjant. 

fot.ML

Odwiedziłam też ponownie Taj Mahal, zastanawiając się, co tym razem nie spodoba się w mojej torbie. Ofiarą padły 2 banany i batonik müsli, czyli moja rezerwa obiadowa na wypadek nieznalezienia niczego ciekawego w ofercie gastronomicznej Agry. Gdy tylko strażniczka położyła je na stoliku obok mojej torby, rozległ się łomot na daszku powyżej naszych głów, z którego zeskoczył makak, porwał banany (batonika nie) i uciekł na swój balkonik tak błyskawicznie, jak się pojawił. Gdy wychodziłyśmy, cały czas trwał na stanowisku powyżej wejścia:

To były moje banany...

piątek, 03 lutego 2012, asiaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
spacerynadsekwana
2012/02/03 16:22:32
Hahaha! Co za wredna malpa! ;)
-
asiaya
2012/02/03 16:52:15
Może daje łapówki strażnikom za rekwirowanie bananów? ;))
-
spacerynadsekwana
2012/02/03 17:07:18
No tak troche wyglada szczerze mowiac ;)
-
2012/02/03 20:55:06
zrobił Cię w banana cwaniak!
-
2012/02/04 01:33:25
Trzeba wiedziec jak/gdzie sie ustawic!
-
asiaya
2012/02/04 04:23:26
Spacery: Pewnie dlatego nie wziela batonika. Dziela sie lupem ;)
Oho: Jak to w Indiach wszyscy wokol. Albo przynajmniej probuja ;)
Duo.na: Czyli jak w zyciu. Ani chybi potwierdza to teorie Darwina ;)
-
2012/02/04 09:57:39
a wiesz, ja nie lubię małp...no nie lubię i już, tych człekokształtnych też nie, żadnych. Nie wiem, czemu, ale nie lubię. I nawet myślę, że takich małp złodziejek, jak się opowiada , że są w tamtych stronach to bym się trochę bała...dobrze, że tu u nas najwyżej gołębie są namolne o kawałek chleba;)
-
asiaya
2012/02/04 10:13:31
Chiaro, ja też bym się z nimi nie zaprzyjaźniała :) Na codzień mogą być bardzo uciążliwe, bo agresywne i niszczycielskie. Często z ich powodu trzeba instalować kraty w oknach. My się też szczepiliśmy na wściekliznę, m.in. ze względu na nie.
-
2012/02/04 15:56:02
Tak myślę o małpach - agresywne, niszczycielskie, namolne, bezczelne, czyli całkiem jak ludzie; jesteśmy spokrewnieni, nie mam wątpliwości.
-
asiaya
2012/02/04 16:03:13
Hihihi, Zmianko, zwłaszcza z twoimi sąsiadami :) Nie komentowałam, ale mhmmm, nóż się w kieszeni otwiera...
-
spacerynadsekwana
2012/02/04 16:51:59
Haha no wlasnie, batonik musli dla strazniczki na sniadanie jak znalazl! ;)
-
2012/02/04 20:01:26
Może powinnam na moich sąsiadów spojrzeć jak na makaki? Dla zwierząt jestem chyba bardziej wyrozumiała.
-
asiaya
2012/02/05 05:08:27
Ostatnia rzecz, jaką powinnaś teraz zrobić, to być JESZCZE BARDZIEJ wyrozumiała :)) Chyba, że zostały Ci jakieś organy do oddania ;)
-
animed
2013/01/16 19:40:33
W indiach mimo tego iz jest bardzo niebezpiecznie tylko najbogatsi inwestuja w stystemy alarmowe
-
asiaya
2013/01/17 04:26:29
Ale za to inwestują w sejfy i strażników :)
Wszystkie zdjęcia i teksty, o ile nie zaznaczono inaczej, są mojego autorstwa i do mnie należą prawa autorskie. Jeśli chcesz skorzystać - zapytaj.