O życiu z oddali, czyli z Delhi. Dzień po dniu zdrapuję lakier egzotyki z indyjskiej codzienności, aby pokryć ją patyną własnych doświadczeń. Czasami jednak muszę uciec stąd i o tym również piszę.
Blog > Komentarze do wpisu

Mehendi

Jak wakacje, to wakacje. Skusiłyśmy się. Najpierw krążyłyśmy wokół ich stoisk i długo wybierałyśmy wzory. Okazało się, że całkiem niepotrzebnie. Katalog był jedynie inspiracją dla artystów hennowych dekoracji.

Np. te dwa dzieła są rysowane na podstawie tego samego wzoru. Tutaj jeszcze z warstwą naniesionej henny.

Tutaj tuż po pozbyciu się jej - w świetle zachodzącego słońca. Myślałyśmy, że coś nie tak z naszymi hennami - jakieś takie jasne były...

Na szczęście w ciągu nocy ściemniały, a po kilku dniach prezentowały się mniej więcej tak:

Aktualnie z pół dzieła się zmyło, ale w międzyczasie przekonałam się, że nie nadaję się do tatuażu. Po kilku dniach migający przy poruszaniu dłonią wzorek zaczął mnie zwyczajnie denerwować :)

niedziela, 05 lutego 2012, asiaya
Tagi: henna mehendi

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/05 13:42:46
Piękne te wzory, pomyślałam nawet, że gdybym kiedyś wpadła na pomysł tatuażu, to wzór musiałby być właśnie taki. Ale potem do mnie dotarło, że tatuaż jest ad mortem i miałabym go do końca życia - brrrr! Jeszcze nigdy nic w moim życiu nie było na zawsze (może dziurki w uszach?), a dla mnie i pół roku to długo. Myślę, że wbrew pozorom tatuaże są dla ludzi bez fantazji, dla takich, którzy się przywiązują i lubią symbole, ja jestem zbyt zmienna, żeby się trwale naznaczyć. Bo kto wie - może za parę lat będę chciała zostać damą? Albo płatnym zabójcą - tatuaż zbyt rzucałby się w oczy.

Co ja wypisuję? Weekend mi się na mózg rzucił?
-
asiaya
2012/02/05 15:57:17
Hahaha, płatnym zabójcą :)) Przyznaj się, co oglądałaś w weekend! U mnie w pracy nie można było nosić ubrania odsłaniającego ewentualne tatuaże, więc np. wolałabym nie mieć tatuaży na przed/ramionach i musieć chodzić cały rok w długim rękawie. Albo w golfie.
No i też generalnie nie lubię rzeczy ostatecznych...
-
2012/02/05 16:37:05
piękne... co do tatuażu, to nie podoba mi się ta forma naznaczenia skóry, ale takie na chwilę barwienie jest fajne;)
-
agradabla
2012/02/05 16:38:17
piekne! ja tez chce :)
-
asiaya
2012/02/05 16:57:53
Chiaro, dokładnie, może to dobra maetoda, żeby zrobić sobie taki tymczasowy tatuaż i sprawdzić, jak się "nosi" :) Ja już wiem, że nie chcę. Ale mehendi może jeszcze kiedyś powtórzę. Może np. na stopach w lecie?
-
asiaya
2012/02/05 16:58:23
Agradabla, mogę Ci namalować, ale nie przyjmuję reklamacji :)
-
chihiro2
2012/02/05 21:20:27
Piękne wzory miałyście, ja miałam bardzo ładne w Bangladeszu, ale w Indiach na weselu już nie było tak utalentowanych mężczyzn, którzy by podobne cuda malowali, raczej odwalali swoje zadanie (albo poszłam do nich zbyt późno i już byli zmęczeni). Tatuażu na stałe też bym nie chciała mieć, nigdy mnie nie ciągnęło do trwałego upiększania skóry w ten sposób, ale są tatuaże mineralne (zdaje się), takie na 3 lata. Jak ktoś ma chęć się pokolorować, to czemu nie?
-
askag12
2012/02/06 08:13:27
mam tatuaz, ale schowany skrzetnie przed ciekawskimi oczyma. mehendi na recach mnie tez bardzo denerwowalo. lubie tylko na stopach.
-
asiaya
2012/02/06 14:07:28
Chihiro, zrobiłyśmy je naprawdę spontanicznie, przechadzając się po M-Block market na GK 1. Panowie nie mieli zbyt dużo klientek, więc może się przyłożyli do dzieła :)) Tatuaż mineralny na 3 lata - brzmi świetnie, dobra alternatywa :)
-
asiaya
2012/02/06 14:12:01
Asiu, ale sama go widzisz codziennie, czy jest ukryty również przed Twoim wzrokiem? Ja bym sobie chyba musiała zrobić na plecach, żeby go w ogóle nie oglądać :) Dziewczynom się bardzo podobały wzory na stopy, ale trochę jeszcze za zimno na odsłanianie ich. Może kupię w lecie parę tych hennowych stożków i pomalujemy się w Polsce? :)))
-
lilithin
2012/02/06 17:00:56
Nie wiem, czy masz włączone moderowanie komentarzy, czy to mój płatający figle internet nie pozwolił zapisać się moim kilku zdaniom... :(
-
asiaya
2012/02/06 17:06:34
Lilithin, nie mam moderowania, ale dzisiaj zjadło nawet mój komentarz :( Ja już nie wiem, czy to blox, czy tutejszy internet.
-
lilithin
2012/02/06 17:06:41
No jednak mój internet :/
Pisałam, że jestem wielką fanką mehndi :) Uliczni artyści mają jednak okropnej jakości hennę, która trzyma się i ładnie wygląda 3-4 dni, a potem wyblaka i po tygodniu prawie śladu już nie ma. Z okazji Karva Chauth przyjezdne panie robiły średnie wzory, ale miały dobre stożki, bo trzymała się długo. Po święcie jednak zniknęły jak kamfora.
Żeby henna była ciemniejsza, najlepiej jest unikać wody i iść spać ;) Można też skropić dłonie/stopy cytryną lub mustard oil. Ciepło dobrze działa na mehndi, więc w zimie warto podsuszyć wzór suszarką do włosów. Ja nawet spałam wysmarowana Vick Vaporub i z założonymi rękawiczkami ;)
Panuje przesąd, że im ciemniejsza henna, tym bardziej będzie daną dziewczynę kochać przyszła teściowa ;)
-
asiaya
2012/02/06 17:19:39
Słyszałam o tym przesądzie i śmiałam się, że raczej by mnie teściowa nie rozpieszczała, bo mi z nas trzech wyszła ta henna zdecydowanie najjaśniejsza :)) Ktoś mi też powiedział o cytrynie, co mnie zaskoczyło, bo miałam w planach raczej doszorować nią resztki. Malujesz sama mehendi? Widziałam gdzieś na Twoim blogu Twoje zdjęcie z mehendi - bardzo ładne!! :)
-
lilithin
2012/02/07 09:01:58
Sama nie robię, zbyt karkołomne to zadanie ;)
-
asiaya
2012/02/07 10:55:05
W Indiach to się nawet nie opłaca :) Myślę, że w Polsce też są osoby, które je robią, bo czasami widzę wejścia na blog przez zapytanie mehendi/henna wzory :)
-
spacerynadsekwana
2012/02/07 12:34:45
Jak fajnie :)
Tez bym sobie zrobila :)
Ja zrobilam sobie tatuaz z henny centralnie na dloni pare miesiecy temu jak bylam w Marakeszu. Byl on czarny i wygladal super przez pare dni. A jak zaczal sie zmywac, to musialam ukrywac pod reakawami, tak koszmarnie wygladal ;) Na szczescie mam wyrozumialych szefow, ktorzy podeszli do tego z humorem, moze dlatego, ze nie mialam zadnego waznego spotkania z kims z zewnatrz firmy ;)
-
asiaya
2012/02/07 16:37:52
Spacery, jeśli zrobisz sobie hennę na początku urlopu, przez dwa tygodnie powinna się zmyć. Ta moja henna jest bardziej brązowo-pomarańczowa i śmiesznie znika - od palca w górę, więc teraz mam tylko na nadgarstku :)
-
spacerynadsekwana
2012/02/07 17:04:34
A to masz calkiem praktyczna te henne ;)
Prawda, ze jak sie zrobi na poczatku urlopu, to pozniej nie trzeba chodzic w rekawiczkach w pracy ;)
Albo po prostu zrobic gdzie indziej, ale mi sie te na dloniach bardzo podobaja :)
-
asiaya
2012/02/07 17:36:49
Właśnie w lecie można zrobić na stopach!!! Zapomniałam, to też jest rozwiązanie :)
Wszystkie zdjęcia i teksty, o ile nie zaznaczono inaczej, są mojego autorstwa i do mnie należą prawa autorskie. Jeśli chcesz skorzystać - zapytaj.