O życiu z oddali, czyli z Delhi. Dzień po dniu zdrapuję lakier egzotyki z indyjskiej codzienności, aby pokryć ją patyną własnych doświadczeń. Czasami jednak muszę uciec stąd i o tym również piszę.
Blog > Komentarze do wpisu

Świąteczny bazar

Jest 23.00. Od jakichś 5 godzin siedzimy w okopach. Przynajmniej takie mam wrażenie. Wokół dym, huk i błyski. Spokojnie, to TYLKO Diwali. Teoretycznie powinno się skończyć godzinę temu, ale kto by się tam przejmował jakimiś zakazami. Sąsiad wydał na sztuczne ognie ok. 1 tys. EUR, więc zajmie mu trochę czasu puszczenie tego z dymem. Rok temu świętowanie przeciągnęło się do baaaardzo późnych godzin. Podejrzewam, że i w tym roku nie pójdziemy spać przed 3.00.

Dzisiaj był dzień wolny, więc skoczyliśmy na rynek po ostatnie sprawunki.

Szablony i kolorowe proszki do dekoracji.

 

Kwiaty! Dużo kwiatów!

 

Lampki oliwne i świeczki.

 

Gońcy roznoszą kosze pełne owoców.

Elektryczne lampki made in China.

 

środa, 26 października 2011, asiaya
Tagi: zakupy diwali

Polecane wpisy

  • HAPPY DIWALI!!

    Diwali tuż, tuż! Co prawda oficjalne święta przypadają na jutrzejszy dzień, ale próby petard i sztucznych ogni trwają od kilku ładnych nocy! Póki co jes

  • Khadi

    Khadi to ręcznie tkany materiał bawełniany/jedwabny/wełniany. Splot ma trochę grubszy, nieregularny. Jedwabie są dosyć sztywne, szorstkie. Jednak to nie zalety

  • Bengalski targ rybny

    Tradycyjna kuchnia bengalska obfituje w dania rybne. Ojciec mojej znajomej, pochodzący właśnie z Bengalu, je ryby codziennie! Nie dziwi zatem, że największy tar

  • Żebym pamiętała

    Dawno nic nie pisałam, ale tym razem także nie zostawię żadnego dłuższego artykułu w blogowej tematyce. Po prostu padła mi komórka, a muszę gdzieś zanotować, że

  • Polacy chętniej zapłacą za produkty Polskie

     Polacy skłonni są kupić droższy z dwóch podobnych produktów, jeśli będzie on pochodził z firmy rodzinnej - taką decyzję podjęłoby 37,4% badanych, wynika z

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: zabeata, 194.228.196.*
2011/10/27 09:08:01
te kwiaty pamietam z Monsunowego wesela... fajne to swieto, kolorowe i slodkie:)
-
asiaya
2011/10/27 09:16:29
I głośne!! :) Nie zmrużyłam oka do 3.00 chyba...
Rzeczywiście, te kwiaty tam były nawet konsumowane!! :)
-
Gość: Almajomos, 213.25.38.*
2011/11/02 20:57:05
No, że głośno to niefajnie... Jak dla mnie, skoro święto światła to światła a nie huku ;-) Ale wiemy jak jest ;-). Pozdrawiam. Amisha
-
asiaya
2011/11/04 10:02:12
Witaj, Amisho, w moich skromnych bloxowych progach :)) Co racja, to racja. Nie wiem, czy mi sie wydaje, ale chyba jakos spokojniej w tym roku to jednak przebiegalo. Pozdrawiam rowniez :)
Wszystkie zdjęcia i teksty, o ile nie zaznaczono inaczej, są mojego autorstwa i do mnie należą prawa autorskie. Jeśli chcesz skorzystać - zapytaj.