Blog > Komentarze do wpisu

Sklep nasz powszedni cz.1

Często jestem pytana o zakupy, zaopatrzenie, dostępność konkretnych towarów. Pomyślałam, że najlepiej zrobię kilka zdjęć w sklepie, w któym zazwyczaj się zaopatruję. Nie za bardzo chcą wychodzić bez lampy, a ja nie chcę błyskać fleszem, więc z góry przepraszam za ich jakość :)

Zapraszam więc na zakupy w naszym supersamie (naprawdę jeden z lepszych w tym mieście).

Poniżej alejka drogeryjna (z 4 ogółem)

  1. Serwetki i papier toaletowy
  2. Pasta do zębów
  3. Odświeżacze do powietrza
  4. Szampony Pantene i Head&Shoulders
  5. Środki owadobójcze
  6. Olejki do włosów i woda różana
  7. Mydło w płynie
  8. Henna, maseczki do twarzy i repelenty w kremie
  9. Szampony lokalnej produkcji
  10. Płyny do płukania ust
  11. Mydło w kostkach
  12. Repelenty elektryczne
  13. Płyny do dezynfekcji rąk
  14. Torby na śmieci, folie, aluminium, ścierki itp
  15. Kostki do toalet, proszki do udrażniania rur
  16. Proszki do prania

Po prawej wszelkiego rodzaju chrupki, chipsy, ciastka i jedna półka z makaronem. Po lewej konserwy: warzywa w puszce, korniszony, sosy, majonez, musztarda, kawa, kakao, oliwy, tuńczyk w puszce, parówki konserwowane i nie wiem, co tam jeszcze.

Naprzeciwko pan niezbyt uszczęśliwiony, że robię mu zdjęcie, a za nim 2 kasy.

Naprzeciwko warzywa strączkowe (jest ich cała masa, nie znam połowy), mąka i ryż. Po lewej gotowe potrawy (np. Knorr), przeważnie indyjskie dania.

 Moja najmniej ulubiona część sklepu - na prawo od strączkowych. Brud, syf i robaki, ale niestety muszę tam chodzić, bo stoją tam 2 lodówki z nabiałem (jogurty i sery).

Resztę sklepu postaram się zazdjęciowić przy następnych wizytach. Jeśli macie pytania o konkretne towary, to śmiało. Czasami pozwala to unikać błędów przy pakowaniu walizki. Ja np. nawiozłam płynów do dezynfekcji rąk, a okazało się, że na miejscu jest ich całe multum i są identyczne. Jeśli chodzi o repelenty, też jest ich tu pod dostatkiem, ale nie jestem pewna ich jakości. O ile w mieście przejdą, o tyle poza miastem, gdzie zagrożenie malarią jest większe, mogą być nieskuteczne. My przywieźliśmy super mocne repelenty w sprayu Lifesystems 100 ze sklepu turystycznego w Pradze i są tak silne (i mocno "wonne"), że sama siebie odstraszam :)

Ostatnio miałam wejście z google z pytania "co na karaluchy do Indii?". Odpowiadam: Nic! Na miejscu jest tego aż nadto. Przynajmniej w Delhi.

niedziela, 23 października 2011, asiaya
Tagi: zakupy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: weronika, abs-static-218.159.251.27.aircel.co.in
2011/10/23 20:21:07
Mieszkam w Indiach od około 2 miesięcy, w wiejskich okolicach, 1,5 godziny od Puny i na komary mogę szczerze polecić Odomos. Niepozorny krem lub żel, ładnie pachnie i co najważniejsze działa! Lepiej niż wszystkie specyfiki zamówione przez allegro w Polsce.
-
2011/10/23 20:47:45
Witaj, Weroniko :) Jak Ci się tam mieszka? Ja używam właśnie Odomosa, bo rzeczywiście ładnie pachnie. W Delhi mi to wystarczy, natomiast ten Lifesystems jest na pewno skuteczniejszy, sprawdzone :)
-
2011/10/23 23:09:42
to samo-siebie odstraszanie mnie ubawilo. Sklep macie lepiej zaopatrzony niz my w Blave :))
-
2011/10/24 05:38:06
:) Agradabla, porównujesz z osiedlowym sklepikiem czy z supermarketem? Bo u nas tych ostatnich niet. Słyszałam, że ostatnio otworzyli Spar w Gurgaonie, ale to jest 30 km stąd i podejrzewam, że tak naprawdę nie mają większego wyboru.
-
Gość: weronika, 117.195.172.17*
2011/10/29 07:50:54
Dobrze. Pani blog czytany pol roku przed przeprowadzka pomogl sie przygotowac na pewne zgrzyty kulturalne ale i tak czasem problemy sa. Zwlaszcza z "indian time", gapiacymi sie facetami itp. Ale na codzien zyje w miedzynarodowej spolecznosci wiec pewne rzeczy nie sa az tak odczuwalne :)
-
2011/10/29 10:13:02
Może jestem madame (w Indiach), ale nie pani :))) Ostatnio się spóźniłam na koncert i byłam bardzo zaskoczona, że się zaczął o czasie ;) Jeśli będziesz kiedyś w Delhi, daj znać!
-
Gość: braworka, 77-45-63-215.sta.asta-net.com.pl
2012/01/02 15:04:51
chyba wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak dużo znanych marek można tam dostać, unilewer,knorr, cocacola itp.
i pasta sensodyne w żelu, bardzo polubiłam, a u nas [pl] chyba nie ma.
-
2012/01/03 00:33:49
Braworko, chyba zalezy, czego oczekujesz :) Prawde powiedziawszy myslalam, ze bedzie tam wiecej znanych mi produktow (nawet nie marek) :)
ARCHIPELAG
  • Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Wszystkie zdjęcia i teksty, o ile nie zaznaczono inaczej, są mojego autorstwa i do mnie należą prawa autorskie. Jakiekolwiek wykorzystywanie ich bez mojej zgody jest sprzeczne z prawem. I jest po prostu chamstwem.