O życiu z oddali, czyli z Delhi. Dzień po dniu zdrapuję lakier egzotyki z indyjskiej codzienności, aby pokryć ją patyną własnych doświadczeń. Czasami jednak muszę uciec stąd i o tym również piszę.
Blog > Komentarze do wpisu

Następne zaproszenie do kolekcji

Wstawiam już niejako z kronikarskiego obowiązku. Tym razem wesele było muzułmańskie. Nie byliśmy, więc nie wiem, jaka jest różnica.

środa, 19 października 2011, asiaya

Polecane wpisy

  • Gwiazdozbiór Kerali

    Pomimo tego, że Keralę opuściliśmy tydzień przed świętami, zdążyliśmy poczuć jeszcze świąteczną atmosferę. Prym w bożonarodzeniowych stylizacjach wiodą

  • Zaproszenie

    Następne do kolekcji. Pozostałe można obejrzeć tu i tu . I owszem, wybieramy się, bo znamy pana młodego. Panny młodej nie, ale widzieliśmy foto w telefonie (oc

  • Moje pierwsze indyjskie wesele

    Od początku pobytu tutaj miałam nadzieję, że kiedys będzie mi dane wziąć udział w prawdziwym indyjskim weselu. Nie spodziewałam się, że okazja nadarzy się tak s

  • Coś o weselach

    Cześć. Niedługo wielki czas wesel. Wiem, że niektórzy je uwielbiają, a niektórzy wręcz przeciwnie. Pozdro dla tej drugiej grupy, jak ja  nie znoszę wesel..

  • Gorąca sobota

    Z pewnych powodów, powiedzmy że pozamedycznych, nie mam tu za bardzo jak pisać częściej i bardziej regularnie. Cóż, bywa :) Ale pamiętam o Was i o blogu, spokoj

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Agradabla, *.78-99-149.t-com.sk
2011/10/19 14:17:05
Piękne!
-
2011/10/19 19:00:58
Fajne! Ja też mam już ich niezłą kolekcje ;) wszystkie bardzo zdobne i wielkie. My właśnie zamówiliśmy nasze bo chce porozsyłać po rodzince i znajomych w Europie, liczę na pewną europejską reprezentacje ;) Miały być proste i eleganckie, ale zdjęć nie widziałam, tylko mi je opisywano. Co z tego wyjdzie to się okaże jak paczka do nas dotrze. Oczywiście wstawienie polskich znaków w nazwisku i nazwie mojego rodzinnego miasta okazało się ponad siły dla wydawcy ;)
-
asiaya
2011/10/19 21:24:06
Agradabla, aż szkoda wyrzucać! Dlatego przynajmniej na blogu uwieczniam :)
Lusin, nie można za wiele wymagać. Twoje zaproszenie też musi się znaleźć w kolekcji :)
-
Gość: AskaG, 119.154.119.*
2011/10/20 14:03:08
a czemu nie byliscie?
-
asiaya
2011/10/20 14:13:44
Bo nie znamy młodej pary :) W Indiach jest zwyczaj, że zaproszenia się rozdaje każdemu, kto się napatoczy, bez względu na to, czy się ma coś wspólnego z zainteresowanymi, czy nie. W Pakistanie też tak jest?Tu akurat wychodziła za mąż kuzynka kolegi z pracy Sir'a (i on nam dał zaproszenie). Powiedzieliśmy koledze, że jak on się będzie żenić, na pewno przyjdziemy, ale kuzynka... której w życiu na oczy nie widziałam...
Wszystkie zdjęcia i teksty, o ile nie zaznaczono inaczej, są mojego autorstwa i do mnie należą prawa autorskie. Jeśli chcesz skorzystać - zapytaj.